Caravan – In The Land Of Grey And Pink

Niewinne życzenia

W krainie szarości i różu, gdzie tylko skauci zatrzymują się, aby pomyśleć
One znów powrócą, te wstrętne marudne zrzędy
I zejdą w dół po twoim kominie, tak, one próbują tu wejść
Przyjdą zabrać twoje pieniądze – czy to nie grzech, że masz ich tak mało?
One przyniosą ulewę, więc nie zostawiaj swojego taty w deszczu
Papierosy płoną jasno dziś wieczorem, wszyscy będą mogli zmyć z siebie błoto

Pożeglujemy więc na jeden dzień do krainy, w której rośnie punky weed*
Niepotrzebne nam żadne pieniądze, tylko palce u rąk i nóg
A gdy będzie ciemno, zacumujemy naszą Łódź w krainie ciepła i zieleni
Zbierzemy naszą porcję punk weed i popalimy aż zaczniemy krwawić, to wszystko, czego potrzebujemy
Płynąc z powrotem w porannym świetle, umyjemy zęby w morzu
A gdy będzie już całkiem jasno, pójdziemy do morza, pijąc herbatę

Pożeglujemy więc na jeden dzień do krainy, w której rośnie punky weed
Niepotrzebne nam żadne pieniądze, tylko palce u rąk i nóg
A gdy będzie ciemno, zacumujemy naszą Łódź w krainie ciepła i zieleni
Zbierzemy naszą porcję punk weed i popalimy aż zaczniemy krwawić, to wszystko, czego potrzebujemy
One przyniosą ulewę, więc nie zostawiaj swojego taty w deszczu
Papierosy płoną jasno dziś wieczorem, wszyscy będą mogli zmyć z siebie błoto

TEKST: Richard Coughlan, Pye Hastings, Dave Sinclair, Richard Sinclair
ALBUM: In The Land Of Grey And Pink
 (1971)
TŁUMACZENIE: Marek J. Śmietański
*) punky weed – ponoć kiepska odmiana marihuany

One thought on “Caravan – In The Land Of Grey And Pink”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.