TesseracT (2018) – Sonder

Żywiołowo, acz treściwie

Po bezpłciowym Polaris (2015) Brytyjczycy nacierają z kolejnym, czwartym już, albumem studyjnym zatytułowanym Sonder. Nie jest to może powrót na miarę Altered State (2013), ale panowie z TesseracT tym razem obrali właściwy kierunek. Materiał został solidnie zrealizowany, a muzycy skoncentrowali się głównie na melodiach i rozbudowanych harmoniach. Wciąż czuć tu techniczne zacięcie – w końcu to djent – ale popisy na szczęście nie zabierają przestrzeni poszczególnym kompozycjom. Sonder jest zwarty i konsekwentny, ale też krótki, co wielu słuchaczom może nie do końca odpowiadać.

Daniel Tompkins w swoich tekstach – nie tylko w TesseracT, ale też Skyharbor* czy ZETA – od zawsze poruszał się po metafizycznych sferach. Wokalista tym razem dotyka problemu bezcelowości i bezradności, a swoje filozoficzne rozważania ukazuje na różnych płaszczyznach życia społecznego (rodziny, pracy, religii etc.). To refleksyjna opowieść o poszukiwaniu  własnego miejsca w pędzącej i bezlitosnej wobec współczesnego człowieka rzeczywistości – ujęcie naprawdę inteligentne i dojrzałe.

Cały koncept akuratnie podtrzymuje strona muzyczna wydawnictwa. Sonder, choć trwa nieco ponad 35 minut, to album żywiołowy, pełen złożonych struktur i bogatej melodyki. Luminary wraz z pojawieniem się pierwszego dźwięku niemal od razu krystalizuje nastrój krążka. Utwór jest nośny, bardzo piosenkowy, obowiązkowo wsparty topornym riffem. Z kolei King jeszcze bardziej podkreśla ten kontrast – to zgrabna mozaika agresji i subtelnych harmonii, gdzie na szczególną uwagę zasługuje sekcja rytmiczna w wykonaniu Jaya Postonesa (perkusja) oraz Amosa Williamsa (bas). Po ambientowym, odpowiednio wyciszającym, pomoście w postaci Orbital, grupa zwiększa obroty. Juno to bardzo selektywny utwór, pełen zarówno instrumentalnych ewolucji, jak i nośnych wokali. Tutaj również więcej do zaprezentowania ma gitarowe duo w postaciach Acle Kahneya i Jamesa Monteitha. Beneath My Skin/Mirror Image to tak naprawdę dwa utwory spojone w jedną całość, w których muzycy wyrażają nieco inne podejście do budowania kompozycji. W pierwszej połowie można usłyszeć więcej elektroniki, w drugiej zaś przestrzennych form, gdzie Daniel Tompkins ma więcej miejsca na swoje, niezmiennie imponujące, interpretacje. Na całe szczęście Smile okazał się o niebo lepszy od swojej pierwotnej wersji sprzed roku i trzeba przyznać, że w nowej odsłonie brzmi naprawdę dziarsko i dynamicznie (powracają nawet screamy). Bynajmniej uśmiech nie utrzyma się długo na twarzach słuchaczy, bowiem od tego momentu album chyli się już ku rychłemu końcowi. The Arrow to esencjonalne outro, które idealnie sprawdza się jako puenta całego krążka.

Niestety największą bolączką Sonder okazuje się jego długość, bo o ile sam materiał jest dopracowany, o tyle chwilami brakuje mu rozwinięcia w postaci jednego, może dwóch utworów. Z drugiej strony album nie wywołuje uczucia monotonii nawet po wielokrotnym przesłuchaniu, co jest zupełnym przeciwieństwem Polaris, do którego – poza kilkoma wyjątkami – nie chce się wracać. TesseracT wydał najbardziej treściwy krążek w swojej twórczości, co nie znaczy, że mniej angażujący od poprzedników. Brytyjczykom nie można odmówić erudycji oraz muzycznej dyscypliny, co w tym gatunku bywa rzadkością. Wśród grup wykonujących nowe formy prog metalu, to właśnie oni przywiązują największą uwagę do melodii i na tej płaszczyźnie może z nimi konkurować wyłącznie Skyharbor (który wydaje w tym roku swój trzeci album studyjny, „Sunshine Dust”), ewentualnie też nasz rodzimy Disperse.

Sonder nie postawił w tym roku zbyt wysokiej poprzeczki dla konkurencji, jednakże wciąż jest wydawnictwem bardzo dobrym. Krótkim, zwięzłym i, co najważniejsze, skrupulatnym.

Łukasz Jakubiak

 *) W tym miejscu warto dodać, że Daniel Tompkins od 2015 roku nie jest wokalistą Skyharbor. Nagrał z nimi dwa albumy studyjne: Blinding White Noise: Illusion and Chaos (2012) oraz Guiding Lights (2014). Tompkinsa zastąpił Eric Emery, którego można było usłyszeć m.in. na Alchemy (2015), debiutanckim krążku Meytal Cohen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.