Glenn Hughes – Warszawa, Progresja, 29.10.2018

Grupa Deep Purple od kilku lat żegna się z fanami, Ian Gillan jeździł w trasę z orkiestrą, Ritchie Blackmore z Rainbow gra swoje “purplowe” utwory, David Coverdale pod szyldem Whitesnake wydał płytę The Purple Album… Czemu Glenn Hughes nie miałby robić tego samego, skoro w latach 1973-75 nagrał z Deep Purple trzy płyty? Gdyby obiektywnie zastanowić się, komu najlepiej wychodzi czerpanie z dorobku Purpli, to odpowiedź byłaby prosta – to właśnie brytyjski basista i wokalista mistrzowsko radzi sobie z oddaniem ducha lat 70. zarówno instrumentalnie, jak i wokalnie. Hughes nie ograniczył się jedynie do wykonania tylko tych kompozycji, których jest współautorem, ani pochodzących z płyt, które z Deep Purple nagrał. Do 5 utworów z Burn, 3 z Come Taste The Band  i tytułowego rodzynka ze Stormbringera dorzucił dwa klasyki z Machine Head oraz cover Georgia On My Mind [piosenka napisana przez Hoagy’ego Carmichaela w 1930 roku, najbardziej znana w wykonaniu Raya Charlesa – przyp. aut.]. Glenn dobrał sobie wybornych instrumentalistów, z którymi triumfalnie przeniósł nas do czasów, kiedy wykonawcy nie bombardowali widowni kilkunastoma kawałkami odegranymi w jak największej zgodzie z wersjami studyjnymi, tylko prezentowali utwory pełne improwizacji i popisów solowych, bawiąc się brzmieniem, niemal dopasowując klimat koncertu do reakcji publiczności.
Setlista: Stormbringer, Might Just Take Your Life, Sail Away, Gettin’ Tighter, You Keep On Moving, You Fool No One, High Ball Shooter, Mistreated, Smoke on the Water / Georgia on My Mind, bisy – Burn, Highway Star.

Marek J. Śmietański

PS. Dziękujemy klubowi Progresja oraz firmie Kubica Production za akredytację foto

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.